Przesądy ślubne i weselne – przegląd

Tradycja
przesądy ślubne

Wejście w związek małżeński to jedno z najważniejszych, ale jednocześnie najbardziej stresujących wydarzeń w życiu. Nic więc dziwnego, że związanych z nim jest tak dużo zwyczajów, przesądów i zabobonów. Choć część z nich jest już rzadko praktykowana, inne wciąż mają się świetnie. Być może nie wierzymy w nie tak mocno jak kiedyś, ale pewność, że w tym dniu będzie dopisywać nam szczęście, na pewno nie zaszkodzi. Oto jakie przesądy ślubne i weselne są nadal żywe.

Wierzyć? Nie wierzyć?

Od najdawniejszych czasów ludzie próbowali sobie zaskarbić przychylność bogów, losu czy innej siły wyższej w najważniejszych chwilach swego życia. Ślub – to jeden z takich momentów. Wypatrywano wtedy pomyślnych znaków, mających świadczyć, że związek zaczyna się pod szczęśliwą gwiazdą. W końcu zawarcie związku małżeńskiego to ogromna zmiana w życiu. Przysłowiowa „nowa droga życiowa”. Droga, którą od tej chwili idziemy ramię w ramię z najbliższą osobą. Droga tajemnicza, a może nawet trochę straszna, bo przecież nigdy nie wiemy, co przyniesie nam przyszłość.

Aby więc wpłynąć na los, oszukać przeznaczenie, mimo wszystko i wbrew wszystkiemu zagwarantować sobie szczęście, starano się przestrzegać pewnych zasad. Przesądy, wierzenia, rytuały, ceremonie, gusła, zabobony… Polskie tradycje weselne są tak liczne. Nawet jeśli w XXI wieku patrzymy na nie z przymrużeniem oka, gdzieś w głębi duszy pojawia się myśl, że może jednak tkwi w nich ziarenko prawdy?

www.koronakarkonoszy.pl

Data ślubu – przesądy ślubne

Przesądy ślubne. Jeden z najpopularniejszych przesądów dotyczy daty ślubu. W odpowiedzi na pytania: kiedy ślub? Kiedy absolutnie nie należy brać ślubu? A kiedy koniecznie należy go wziąć? pomoże nam bardzo prosta zasada: pary powinny wybierać miesiące, które w nazwie mają literę „r”. To żelazna reguła, której przestrzeganie podobno zapewnia powodzenie w małżeństwie. Jednak jeżeli chcielibyśmy się tego trzymać, to mamy do wyboru tylko połowę roku – marzec, czerwiec, sierpień, wrzesień, październik i grudzień. Niewiele, prawda? Raczej nie można „zmieścić” wszystkich wesel w tych kilku miesiącach.

Ponadto, pomijając już kwestie terminów, co zrobić, jeśli wymarzyliśmy sobie ślub w maju? Albo – choć to może nietypowe – chcemy mieć wesele w listopadzie? A jesteśmy przesądni i wolelibyśmy nie kusić losu? Jest pewna furtka: na szczęście przesąd nie mówi, w jakim języku ma być ta litera „r”. Jako że wierzenia tego typu zwykle wywodzą się z zamierzchłych czasów, istnieje prawdopodobieństwo, że zasada ta mogła  dotyczyć łacińskich nazw miesięcy, powszechnie używanych w Europie przez całe stulecia. A takie założenie poszerza nam wachlarz możliwości. Do wykazu „szczęśliwych” miesięcy dochodzi styczeń, czyli Januarius, luty – Februarius oraz kwiecień – Aprilis. A także kolejny miesiąc, tym razem z końca roku: listopad czyli November. Z kolei maj ma literę „r” w języku ukraińskim – trawen, a lipiec w czeskim – červenec. Widać więc, że wystarczy bardziej twórcze podejście, „pożyczenie” nazwy od najbliższych sąsiadów i wszystkie miesiące idealnie nadają się na wesele😊

Oczywiście tak popularne śluby we wrześniu czy grudniu kiedyś miały swoje uzasadnienie. Gdy większość społeczeństwa żyła z pracy na roli, był to najlepszy czas na zabawę. Czas odpoczynku od prac polowych, czas obfitości jedzenia. Lecz dzisiaj branie tego pod uwagę nie ma większego sensu. Warto po prostu wybrać taki miesiąc, jaki najbardziej lubimy.   

Szczęśliwy dzień

Jeśli chodzi o wesela, od dawna najbardziej typowym dniem tygodnia jest sobota. Logiczny wybór – to dzień wolny od pracy, ale sklepy czy punkty usługowe działają. Następnego dnia znów wolne, możemy urządzić poprawiny i odpocząć po zabawie. Dlatego sobota to najbardziej oblegany dzień w ślubnych terminarzach. Jednak według dawnych wierzeń wcale nie jest to najlepszy dzień na małżeństwo. Dlaczego? Bo w sobotę „na dwoje babka wróżyła”, a więc nie wiadomo, czy znajdziemy szczęście w  małżeństwie. Według przesądów także ślub w piątek jest niewskazany, podobnie jak w czwartek. Ten ostatni przynosi straty, a piątek to rzekomo „zły początek”.

Najlepiej wziąć ślub na początku tygodnia. Rzekomo poniedziałek zapewnia zdrowie w małżeństwie, a wtorek bogactwo. Środa jest po prostu idealnym dniem na ślub, choć ludowe przekazy nie zdradzają niestety, dlaczego.

Tak czy inaczej, stanowczo należy wystrzegać się jednego dnia w roku – Prima Aprilis, i to bez względu na to, w który dzień tygodnia akurat wypadnie. To święto żartów, kawałów i psikusów, a ślub, choć powinna na nim panować radosna atmosfera, z żartem niewiele ma wspólnego. Aha, pamiętajmy też, że pod żadnym pozorem nie powinno się przekładać daty ślubu. Dlaczego? Bo oczywiście wróży to nieszczęście…

Przesądy ślubne – stroje

Podstawowy przesąd wiąże się z kolorem sukni Panny Młodej. Biel symbolizować ma niewinność i czystość, a więc idealnie nadaje się na ślub. Jeśli lubimy biały kolor, to oczywiście świetnie, poza tym w tym kolorze znajdziemy największy wybór sukienek. Warto jednak mieć na uwadze, że biel uznano za kolor przystający Pannie Młodej stosunkowo niedawno. Właściwie upowszechniono ten zwyczaj dopiero w XIX wieku. W ogóle cała ta określona estetyka ślubna, której często hołdujemy po dziś dzień, czyli biała suknia, welon, bukiet w dłoniach i białe dodatki to dość nowy obyczaj. W XVIII i XIX wieku suknie ślubne często były szare czy błękitne. A jedna z najstarszych zachowanych sukni ślubnych – z XIV wieku! – uszyta dla Małgorzaty, królowej Norwegii, Danii i Szwecji była czerwona. Z kolei królowa Anglii, Maria Tudor, dwa stulecia później poszła do ślubu w sukni koloru czarnego!

wesele suknia ślubna

Niebieskie i pożyczone, stare i nowe…

Jednak bez względu na kolor sukni Panna Młoda, jak głosi przesąd, powinna mieć przy sobie: coś niebieskiego, by zagwarantować sobie wierność męża; coś nowego, oznaczającego życie w dostatku, oraz coś starego – to z kolei symbol wsparcia krewnych i starych przyjaciół na nowej drodze życia. I jeszcze coś pożyczonego, co zapewnić ma życzliwość nowej rodziny. Akurat spełnienie tych wymogów nie wydaje się trudne, więc nawet jeśli nie wierzymy w przesądy, możemy pomyśleć – a co nam szkodzi, i ubrać się zgodnie z tradycją 😊 

Sukni nie wolno wybierać z mężem – tylko z matką lub przyjaciółką. Najlepiej, by to druhny towarzyszyły Pannie Młodej. Suknia Panny Młodej nie powinna też krążyć w rodzinie, na przykład na ślubach sióstr, bo przyniesie im to obu nieszczęście i kłótnie. Jednak ten zabobon jest dość świeżej daty, bo warto pamiętać, że przez całe wieki ubrania były bardzo drogie. W związku z tym mało która narzeczona mogła sobie pozwolić na uszycie specjalnej kreacji do ślubu. Pożyczanie sukien, nawet niekoniecznie typowo ślubnych, a po prostu najbardziej eleganckich, było więc na porządku dziennym.

Buty Panny Młodej powinny być zakryte. Sandałki niestety zabronione, nawet w środku upalnego lata. Jeden z przesądów ślubnych głosi bowiem, że przez odkryte palce lub pięty ucieka szczęście. I jeszcze jedna reguła związana z dobrobytem – należy zaszyć w sukni ślubnej ziarenko cukru i okruszek chleba. To chyba jeden z najstarszych przesądów ślubnych.

Przesądy ślubne – biżuteria

Weselne przesądy nie ominęły nawet pierścionka zaręczynowego! Panna Młoda nie powinna mieć na palcu żadnego innego pierścionka, oprócz zaręczynowego. To mogłoby być niebezpieczne dla małżeństwa. Poza tym sam pierścionek musi być wykonany z jak najtrwalszego kruszcu i mieć najbardziej trwały kamień – tylko tak związek będzie równie silny. No i wiadomo – żadnych pereł, choćby najpiękniejszych, bo powodują łzy Panny Młodej i wróżą pasmo nieszczęść.

Swoją drogą pierścionek, dziś konieczny element ceremonii zaręczyn, nawet tych najbardziej prywatnych, pojawił się dopiero w XVII wieku w sferach arystokracji. Wtedy właśnie zaczęto używać pierścionków podczas zaręczyn, lecz początkowo narzeczeni wymieniali się nimi. Mężczyzna wręczał wybrance swój sygnet rodowy, a panna dawała mu swój pierścionek, często był to klejnot rodzinny. Dopiero potem, najpierw wśród inteligencji i mieszczaństwa, pojawił się zwyczaj w takiej postaci, jaki znamy dzisiaj – mężczyzna wręcza kobiecie pierścionek zaręczynowy na dowód poważnych zamiarów.  

Według ślubnych przesądów nie wolno też przymierzać obrączek innych kobiet przed własnym ślubem. Oznacza to bowiem ni mniej, ni więcej jak niewierność w małżeństwie…

Bukiet ślubny

Według przesądów powinniśmy jeszcze zwrócić uwagę na liczbę kwiatów w bukiecie. Mają składać się z nieparzystej liczby. Dlaczego? Bo parzysta ich liczba może spowodować rozpad związku.

Przesądy weselne –  kwiaty

Rodzaj kwiatów w bukiecie ślubnym jest również bardzo istotny. Nie mogą być to róże, ich kolce mogłyby bowiem skaleczyć Pannę Młodą, a to bardzo zły znak podczas ślubu i wesela. Jednak jest na to sposób – wystarczy zadbać, by obcięto im ciernie, symbol cierpienia. 

Mowa kwiatów także ma wpływ na wybór roślin do ślubnej wiązanki. W bukiecie Panny Młodej nie powinno być bratków i krokusów, symbolizujących niewiarę w prawdziwość uczuć. Ważny jest też kolor kwiatów. Te w kolorze żółtym oznaczają niestety zdradę i zazdrość. Trzeba by więc zrezygnować ze słoneczników czy żonkili.

Jakie więc kwiaty wybrać na ślub? Jeśli chodzi o kolor, najlepiej – tak, dokładnie – białe! To najpopularniejszy kolor ślubnych wiązanek. Białe kwiaty są symbolem wierności i szczerości uczuć. Jeśli chodzi o gatunek, mamy większy wybór: konwalie symbolizują delikatność, piękno i urodę Panny Młodej. Fiołek oznacza wierność, floks – bycie razem, a goździk jest symbolem czystej miłości. Hiacynt – więź nowożeńców. Skromna stokrotka – dzielenie się z kimś. Oczywiście niezapominajka – symbol pamięci o kimś. Warto jeszcze wziąć pod uwagę irysa, czyli symbol zdrowia, kamelię oznaczającą wdzięczność, czy lilię – czystość.

https://www.koronakarkonoszy.pl/sala-weselna/

Przesądy ślubne Pan Młody

Wytyczne – przesądy ślubne dla Pana Młodego są raczej proste. Oczywiście nie może widzieć swej wybranki w ślubnej kreacji aż do momentu rozpoczęcia ceremonii. Coś jeszcze? Tak – Pan Młody powinien mieć w kieszeni banknot, który zapewni jego małżeństwu bezpieczeństwo finansowe.

Powinien iść do ślubu w koszuli, którą dostał od swej przyszłej żony. Skąd ten zwyczaj? Dawniej podczas zaręczyn młodzi wymieniali zwyczajowe dary – Panna Młoda wręczała narzeczonemu własnoręcznie uszytą koszulę. Obyczaj ten, jak widać, został uwspółcześniony, bo która kobieta potrafiłaby w dzisiejszych czasach uszyć koszulę? A więc wystarczy kupić.

Z kolei zwyczaj, że to Pan Młody powinien włożyć przyszłej żonie pantofelek na nogę przed ślubem, zapewne wywodzi się z tradycji, nakazującej w dawnych czasach podarowanie narzeczonej skórkowych trzewików. Tutaj zmiany poszły jeszcze dalej, zapewne po to, by nie robić kłopotu Panu Młodemu – nie musi nawet kupować butów, wystarczy, że wsunie je na nogę wybranki. I jeszcze wrzuci do nich monetę, symbolizującą dostatek. Wydaje się, że swój udział w uproszczeniu tego zwyczaju mogły mieć też Panny Młode, które nie do końca wierzyły w dobry gust swych narzeczonych i ich znajomość mody…

Pan Młody w czasie ceremonii weselnej ma jeszcze jedną szansę, by zapewnić szczęście sobie i swojej wybrance. Powinien ją oczywiście przenieść przez próg. To dość stary przesąd, sięgający średniowiecza – złe duchy miały rzekomo wnikać w ciało człowieka przez stopy. A wierzono wtedy, że kobiety, jako płeć słabsza i bardziej grzeszna, bardziej jest też podatna na działanie złych mocy. Mężczyzna, przenosząc żonę przez próg, pilnował, by te siły nieczyste nie przestąpiły progu ich wspólnego domu. 

Weselne przesądy –  świadkowie

Jeśli chodzi o przesądy ślubne – świadkowie także muszą spełnić pewne określone kryteria, by swymi osobami nie przynieść pecha Państwu Młodym już na starcie. Nic zresztą dziwnego, obowiązki świadka i świadkowej sprawiają, że ich rola jest nie do przecenienia.   

Ślubne przesądy mówią przede wszystkim o tym, że świadkowie powinni być stanu wolnego, nie mogą być też rozwodnikami. I nie powinni być parą. Ponadto świadkowa nie powinna być w ciąży. Świadkowie powinni być różnej płci. Inaczej w małżeństwie pojawią się problemy!

Wydaje się, że w dzisiejszych czasach może być trudno znaleźć świadków przy takich wymaganiach!

Szukacie idealnej daty na Wasze wesele?

Już dziś zarezerwujcie dogodny termin ♥

Z uśmiechem na ustach

W dniu ślubu Panna Młoda nie powinna prowadzić auta, którym jedzie na ślub. Na miejsce ceremonii musi ją zawieźć ktoś inny. Nie wolno też zawracać, czy zatrzymywać się – postoje w drodze na ślub przynoszą pecha. Także droga powrotna ze ślubu jest obwarowana pewnymi regułami. Zgodnie z przesądem trzeba wrócić inną trasą, żeby zmylić nieszczęście.

Uśmiech w drodze do ołtarza zwiastuje szczęście w małżeństwie, nie należy się rozglądać przy tym na boki. Pocieszeniem dla wszystkich zestresowanych par niech będzie to, że pomyłki w trakcie składania przysięgi są uważane za dobrą wróżbę.
I odrobina psychologii. Stres najlepiej jest zatuszować i zmniejszyć właśnie przez uśmiech, nawet początkowo wymuszony. Na skutek uśmiechu zmienia się szybko chemia w mózgu i stres maleje, głos staje się łagodny, oddech spokojny, a uśmiech naturalny. Warto poćwiczyć przed ślubem w innych okolicznościach.

Przesądy ślubne – zapowiedzi

Panuje także przekonanie, że Państwo Młodzi nie powinni słuchać swoich zapowiedzi w kościele, które, nota bene, powinny mieć miejsce w świątyni, w której Panna Młoda była chrzczona. Złamanie tej zasady sprowadzi na nich cierpienie i nieszczęście.

Niezależnie od tego, czy wierzymy w przesądy, czy też nie, na naszą korzyść w dniu wesela na pewno zadziała pozytywne nastawienie i uśmiech.

Przesądy ślub cywilny

Podstawowa zasada głosi, że Panna Młoda nie może mieć białej sukni na ślubie cywilnym. Ten kolor zarezerwowany jest na ślub kościelny. Warto jednak dodać, że w czasach, w których coraz więcej par decyduje się tylko na ślub cywilny, ewentualnie na ceremonię humanistyczną, wiele Panien Młodych mimo przesądów wkłada białą sukienkę. 

Kiedyś twierdzono także, że po ślubie cywilnym nie można urządzać wesela, ale oczywiście raczej nikt już nie hołduje tej zasadzie. Państwo Młodzi organizują normalne przyjęcia, nie tylko skromne poczęstunki. Bo skoro nie biorą ślubu kościelnego, to kiedy miałby być czas na piękną, białą, długą suknię i huczne wesele? 

Przesądy weselne – obrzędy

Ceremonia ślubna. Koniec składania przysięgi – i słynne zdanie: Możesz pocałować Pannę Młodą. Dokładnie tak, jak mówi przesąd: Pan Młody powinien pocałować swoją żonę po złożeniu przysięgi, by w ten symboliczny sposób zapewnić ją o swej wierności.

Na weselu nowożeńcy witani są chlebem i solą oraz dwoma kieliszkami – jeden ma w sobie wódkę, a drugi wodę. Ten, kto wybierze kieliszek z wódką, będzie rządzić w małżeństwie. Kieliszki należy rzucić za siebie tak, aby się stłukły. Podczas oczepin Państwo Młodzi rzucają za siebie krawat i bukiet (lub welon). Ten kto je złapie, w następnej kolejności powinien zawrzeć związek małżeński.

Nie oglądaj swej sukni zbyt często!

Wszyscy znają zasadę, że narzeczony nie powinien widzieć partnerki w sukni aż do momentu zaślubin. Co ciekawe jednak, także sama właścicielka sukni nie powinna jej zbyt często wkładać, nawet jeśli jest zachwycona swoją kreacją. Tylko do niezbędnych przymiarek! A i wtedy może oglądać się w lustrze jedynie w niekompletnym stroju…

przesądy ślubne panna młoda

Welon – przesądy ślubne

Najsłynniejsze przesądy ślubne – welon. Gdy spadnie oznacza to, że Para Młoda będzie miała pecha w życiu. Trzeba go więc dobrze upiąć. To z kolei zadanie tylko i wyłącznie dla kobiety niezamężnej, jednej z druhen. Inaczej Panna Młoda będzie narażona na nieszczęście. Oczywiście złapanie welonu podczas oczepin wróży rychły ślub. To tylko przesąd, ale każda panna, która pragnie wyjść za mąż, próbuje złapać welon na weselu. Welon rzucić można tylko raz – powtórka byłaby złą wróżbą

Oczywiście złapanie welonu podczas oczepin wróży rychły ślub. To tylko przesąd, ale każda panna, która pragnie wyjść za mąż, próbuje złapać welon na weselu. Welon rzucić można tylko raz – powtórka byłaby złą wróżbą.

Jak widać, istnieje tyle różnych zasad i reguł, że gdyby chcieć stosować się do wszystkich, przygotowanie ślubu i wesela mogłoby okazać się niemożliwe😊 Cóż nam pozostaje? Pewne jest, że zachowanie dystansu do siebie i innych wraz ze sporą dawką zdrowego rozsądku i humoru pomoże w realizacji ślubu i wesela, a zwłaszcza w przeżywaniu tych wyjątkowych chwil.

Przesądy ślubne i przesądne Pary Młode

W XIX wieku scenariusz był jeden – wyjście za mąż stanowiło cel życia każdej kobiety. Teraz mamy wybór, ale i tak często chcemy znaleźć swą drugą połowę i spędzić z nią życie. Nie dlatego, że tylko w ten sposób możemy znaleźć zabezpieczenie finansowe i zapewnić sobie odpowiednią pozycję społeczną, lecz po prostu z miłości… „Kariera” żony to pieśń przeszłości, jednak wciąż chcemy, by ten dzień był najwspanialszym dniem naszego życia. Nie warto więc zbyt kurczowo trzymać się zasad i tradycji, bo w ten sposób łatwo możemy go zepsuć. W końcu to tylko gusła!  

Przecież już samo to, że bierzemy ślub, jest dobrą wróżbą. A cała reszta? Pamiętajmy, że przesądy to nie tradycja. A gdyby nawet część z nich uznać za tradycję, to warto się zastanowić, które z nich warto kultywować, a na które spojrzeć z przymrużeniem oka?

Jako ciekawostkę warto przytoczyć fakt, że w drugiej połowie XIX wieku przestrzegano przed pozostawaniem w stanie wolnym! Powszechnie wierzono, że stan bezżenny jest szkodliwy dla zdrowia i dla moralności. Podpierano się badaniami, rzekomo naukowymi, i przytaczano statystyki mające świadczyć o tym, że osoby niepozostające w związkach małżeńskich mają większą skłonność do popełniania przestępstw, inklinacje do chorób psychicznych i samobójstw. Aż chciałoby się zakrzyczeć: Nie ryzykuj, weź ślub!

Ponadto ówczesna mentalność kazała przypisywać osobom samotnym różne felery urody – bladość, wysypki, podkrążone oczy, ciągłe westchnienia. Wreszcie samotnych nieszczęśników dopadało otępienie, bezsenność lub „tęsknica”. Brzmi absurdalnie? Dodajmy więc, że jeszcze w okresie powojennym istniało tzw. bykowe – specjalny podatek dla osób bezdzietnych, nieżonatych i niezamężnych powyżej 21. roku życia (aż do lat 70. XX wieku, tyle że podniesiono wiek, do jakiego można było bez konsekwencji finansowych pozostawać stanu wolnego – do 25 lat).

Nie ma więc na co czekać – organizujmy ślub i wesele, najlepiej w pięknych wnętrzach!

www.koronakarkonoszy.pl

Szybki kontakt Zamów ofertę